Co u kur?


W sobotę 8 sierpnia znaleźliśmy w kurniku martwego Karolka, a już we wtorek 11 – kolejne trzy kurki 😦
Najpierw czarnego pluszaczka Scarlet na podwórku, a potem szarego pluszaczka Bartka i dużą rudą Brahmę Filifionkę w kurniku…
W piątek 14 sierpnia umarł nasz ukochany wielki Bogumił, a w sobotę – maleńki Konstatnty…

W niedzielę 16 sierpnia pożegnaliśmy ostatniego kogucika – Martego… zostało 7 samotnych kurek 😦

Prawie na 100% przyczyną śmierci naszych kurek jest ptaszyniec kurzy – bardzo niebezpieczny pasożyt… TUTAJ informacje o jego szkodliwości i zwalczaniu.  
Dzisiejsza notka to wpomnienie naszego wspaniałego Bogumiła….


Naszego ukochanego Bogumiła też już nie ma z nami… odszedł 14 sierpnia, zatruty tym nieszczęsnym proszkiem, w fali letnich upałów…


Był naszym najukochańszym kogutem. Oswojonym. Gdy siedzieliśmy na huśtawce, stał przy nas cały czas… Gdy przyjeżdżałam samochodem z pracy, podbiegał do drzwi i tańczył koło mnie… Tak bardzo się cieszyliśmy, gdy wczesną wiosną mogliśmy przywieźć mu kury, aby nie czuł się samotny… 

„A gdy się pocieszysz (zawsze się w końcu pocieszamy), będziesz zadowolony z tego, że mnie znałeś. Będziesz zawsze moim przyjacielem. Będziesz miał ochotę śmiać się ze mną. Będziesz od czasu do czasu otwierał okno – ot, tak sobie, dla przyjemności. Twoich przyjaciół zdziwi to, że śmiejesz się, patrząc na gwiazdy.” [źródło]







Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s